WERSJE:  PL EN DE
RSS|SZUKAJ:

Aktualności

Relacja z Pikniku Słodka Majówka

1.06.2009

Niedzielny poranek 24 maja powitał wszystkich słońcem. Był to świetny prognostyk dla pikniku SŁODKA MAJÓWKA organizowanego przez firmę WAWEL SA wraz z Fundacją „Wawel z Rodziną” na zielonej murawie jednego z boisk klubu sportowego Hutnik Kraków.

Od samego rana organizatorzy przygotowywali wszystkie atrakcje, jakie miały spotkać dzieci i ich rodziców, a było ich niemało… Największym i zarazem centralnym elementem piknikowego placu była duża scena, na której przewidziano występy muzycznych gwiazd, aktorów teatru lalek i aktorów amatorów. Niewiele mniejsze były dmuchane stwory: smok i słoń, które pokazywały swoje tajemnicze wnętrza… Dalej stała gromada zwierząt prezentowana w ramach pokazu Lasów Państwowych i programu Przyjaciel Lasu. Potem swoje miejsce miał kącik zajęć plastycznych i dwa stanowiska Straży Pożarnej i Policji z Inspektorem Wawelkiem.

Kiedy hejnalista zaczynał trąbić hejnał, na miejsce pikniki zaczęły schodzić się pierwsze osoby. Z początku nieśmiało dzieci przyglądały się wszystkim atrakcjom, które ich otaczały, potem coraz śmielej zaczynały się bawić. Szczególnie, że przed sceną zaroiło się od księżniczek, które zabrały dzieci do krainy zabawy. Wszyscy uczestnicy mieli zagwarantowane upominki a najlepsi nawet specjalne nagrody od Fundacji „Wawel z Rodziną”. Aby wykazać się na piątkę  trzeba  było zaprezentować swoje umiejętności w konkursie plastycznym, czy też zręcznościowym polegającym na stworzeniu za pomocą rolek papieru żywej mumii. Na koniec tych zmagań dzieci układały z pudełek opakowań produktów WAWEL formy przestrzenne. Królowały zamki, serca i bliżej niezidentyfikowane bryły, których mocne fasady sprawdzał wiejący wiatr – nie zawsze „klocki” pozostawały na swoim miejscu. Po dobrej godzinie zabawy przyszedł czas na rozstrzygnięcie konkursów i nagrody. Ten najmilszy moment był wyczekiwany przez rozbawione dzieci. Każdy otrzymał podarunek, a najlepsi - w nagrodę za zwycięstwo - sporą paczkę słodyczy i nie tylko.

Kiedy jedne dzieci szalały przed sceną, inne z pełnym zapałem oddawały się skokom i wszelkim wariactwom na dmuchawcach. Odważniejsi wchodzili do wnętrza smoka lub słonia, i tam w labiryncie przeszkód musieli wykazać się odwagą. Kto się zmęczył mógł odpocząć w trakcie konkursów organizowanych przez leśników. Pytania nie były trudne, bo któż nie zna ptaków zamieszkujących lasy czy też nie wie jak wygląda list. Prawda, że proste? Zdolnościami plastycznymi trzeba było się wykazać w otwartym dla wszystkich plenerze plastycznym WAWEL. Każde dziecko mogło za pomocą farb, kredek czy plasteliny pokazać jak widzi świat, przyrodę i co lubi. Królowały samochody, domki i księżniczki z czerwonymi włosami. Każdy maluch za udział w tej plastycznej zabawie otrzymywał dyplom oraz słodkości. Plener plastyczny cieszył się tak dużą popularnością, że chwilami brakowało miejsc do siedzenia za stołami. 

Kto wyczerpał swoją wenę twórczą mógł zaprzyjaźnić się z Inspektorem Wawelkiem, czyli z policyjną maskotką. Ale Policja miała też wiele innych interesujących atrakcji. Można było wsiąść do radiowozu, włączyć syrenę, zrobić sobie zdjęcie i posłuchać jak bezpiecznie poruszać się po drogach. Tuż obok Policji zaparkował wielki wóz bojowy Straży Pożarnej. To był raj dla chłopców, ale kilka dziewczyn także chciałoby zostać strażakiem. Można było wejść do kabiny, gdzie siedza jadąc do pożaru strażacy, podotykać sikawek i węży oraz zobaczyć, co mieści w sobie samochód strażacki. 

O 13.30 wjechały kolumną zabytkowe samochody, wzbudzając ogólny zachwyt. Spośród dzieci wytypowano jury, którego zadaniem był wybór, ich zdaniem, najpiękniejszego samochodu. Młode jury spełniło swoje zadanie idealnie, a puchary i słodycze wręczono zarówno właścicielom tych pięknych „cacek” jak i doskonałym jurorom. 

A na scenie cały czas coś się działo. Do największych atrakcji należał koncert Majki Jeżowskiej i jej super przebojów. Wszyscy śpiewali „…a ja wolę moją mamę…” i tańczyli w rytmie innych piosenek artystki. Nasza gwiazda miała wspaniały kontakt z publicznością, chwaląc stroje jak i zabawę zgromadzonych dzieci. Nie mniejsze emocje były podczas zwariowanego konkursu karaoke prowadzonego przez przebranego za Supermana Marlona Kozaky. Śpiewy, pląsy oraz recytacje bawiły małą publikę aż do występu magika. Czary i iluzja to było to! Sztuczki magika wywoływały wielki łoł… i ah… oraz szept „jak on to zrobił?”. 

Kiedy występ czarodzieja kończył się, piknik miał już swój półmetek i kolejne niespodzianki przed sobą. Miejsce artystów na scenie zajęła licytacja cennych pamiątek związanych z produkcją słodyczy, jeszcze za czasów twórcy krakowskiej fabryki czekolady Adama Piaseckiego, a także wspaniałe kosze ze słodyczami. Uczestnicy mogli wylicytować również czapeczkę podium cup formuły 1, oryginalną piłkę z autografami piłkarzy pierwszej drużyny KS Hutnik, ksiązki z autografami aktorów serialu „Na Wspólnej” oraz zestaw książeczek dla dzieci z dedykacją od autorki p.  Beaty Ostrowickiej.  W  sumie dobrzy ludzie zakupili wystawione na licytację przedmioty za kwotę ponad 2 tys. zł, która pozwoli sfinansować wyjazd wakacyjny trójki dzieci z rodzinnych domów dziecka z Małopolski. 

A poza sceną również dużo się działo… Odbył się mecz piłkarki pracownicy Wawelu kontra juniorzy Hutnika. Gra była zacięta i ostatecznie zakończyła się remisem. Na koniec obie drużyny na scenie odebrały pamiątkowe puchary i nagrody. Potem młodziki z KS Hutnik prowadzili zawody sportowe dla dzieci, gdzie dla najlepszych były nagrody - zarówno od Wawelu, jak i od sportowców. 

I tak słodka majówka mijała w słońcu, dobrej zabawie i jeszcze lepszych humorach. Rozbawione dzieciaki biegały, a rodzice w namiotach Fundacji „Wawel z Rodziną” dyskutowali z członkami Rady Fundacji - Beatą Rybotycką i Andrzejem Kumorem - o roli Fundacji i potrzebach rodzin. Całość filmowała ekipa TVP Kraków, aby wszystko można było zobaczyć w relacji w Kronice. 

Potem był jeszcze doskonały występ Jana Wojdaka z programem dla dzieci „Tęczowe piosenki”. Pan Janek i młode gwiazdy estrady porwały publiczność do wspólnej ekstra zabawy. A na koniec wszyscy usłyszeli najlepsze przeboje zespołu Wawele - „Biały Latawiec” „Kacaraba” „Zaczarowany fortepian”. 

Jak w każdej bajce musiał kiedyś nastąpić koniec świetnej przygody. Powoli rodziny rozchodziły się do swych domów, a artyści żegnali najwytrwalsze dzieci. To był świetny dzień, pełen przeżyć i cudownej zabawy.  

Do zobaczenia za rok!

« Powrót