Charakter nadaje życiu smak

powrót

Kobieta – marynarz

Czy jestem kobietą z charakterem? Po latach zmagań by osiągnąć swój cel uważam, że zdecydowanie jestem.
Mając 16 lat, stwierdziłam, że nie ma rzeczy niemożliwych, a ograniczenia nie istnieją.
Mianowicie gdy miałam ów wiek, postanowiłam iść do szkoły morskiej z internatem.
Już wtedy wiedziałam, że kiedyś będę zwiedzać Świat.
Wiele osób mówiło mi, że to nie dla mnie, że po prostu nie nadaje się do tego, żeby być marynarzem.
W 4 klasie poznałam na jakimś portalu książkowym Norberta z USA z New Britain.
Jak prozaiczne wydawało się wtedy pisać z kimś kto był kilka tysięcy mil ode mnie.
Pamiętam, że wtedy obiecałam mu, że kiedyś Go odwiedzę.
Po Technikum morskim wybrałam się na Akademie Morską w Szczecinie.
W trakcie 3 roku po 5 semestrze dostałam się na Żaglowiec Pasażerski Sea Cloud II. To była moja pierwsza przygoda, która zaczęła się na Kubie. Piękna, egzotyczna Kuba pachnąca cygarem.

Po Kubie przyszła kolej na Jamajkę, Dominikanę, St.Barth. Po 5 miesiącach do Polski wracałam z radością powrotu i smutkiem końca przygody. Po ukończeniu studiów dostałam się na statek badawczy R/V Falkor. Statek stał przy brzegu w jednym z najpiękniejszych miejsc na świecie na wyspie Oahu w Honolulu. Po Honolulu wypłynęliśmy na pierwsze badania z moim udziałem. Podwodne roboty naszpikowane kamerami, zdolne do pobierania próbek i podwodne wulkany, które bulgotały setki metrów pod wodą.

Po Honolulu przyszedł czas na San Francisco, Guam, Hobart, Perth, Indonezja, Wietnam… Miejsca, które są tak bogate kulturowo, miałam na wyciągnięcie ręki. Badaliśmy nawet Rów Mariański i wyłowiliśmy rybę z głębokości ponad 8000 m. Po jednym z kontraktów odwiedziłam swojego przyjaciela w Connecticut, dotrzymałam słowa. A dziś jestem Oficerem pokładowym.

Historie z charakterem

Poznaj historie które napisało życie.

M-mądra O-otwarta, A-absolutnie najwspanialsza przyjaciółka…

… I-inspirująca K-kreatywna A-absolutnie najwspanialsza przyjaciółka. Poznałyśmy się 26 lat temu na I roku studiów–przyjaźń smakowała wtedy prostym jedzeniem w akademiku i grzańcem w klubie. Potem przyszła dorosła przyjaźń –...

10

Cicha bohaterka

Ma na imię Teresa, jej mąż (mój ojciec) czasem dla żartu mówi do niej „Matka Teresa” bo ciągle jest zapracowana pomaganiem nam – swoim dzieciom. Z wyglądu niepozorna, życie odcisnęło na jej twarzy ślady w postaci wielu drobnych...

14

Kobieta – marynarz

Czy jestem kobietą z charakterem? Po latach zmagań by osiągnąć swój cel uważam, że zdecydowanie jestem. Mając 16 lat, stwierdziłam, że nie ma rzeczy niemożliwych, a ograniczenia nie istnieją. Mianowicie gdy miałam ów wiek, postanowiłam...

8
Pokaż więcej (29)